Półmetek wakacji to dobry moment, aby przypomnieć, że bezpieczna podróż zaczyna się jeszcze przed przekręceniem kluczyka. Sprawne hamulce, właściwe ciśnienie w oponach, dobra widoczność i nowoczesne systemy wspomagające kierowcę mogą pomóc uniknąć niebezpiecznej sytuacji. Wszystkie te elementy tworzą bezpieczeństwo czynne pojazdu, czyli rozwiązania, których zadaniem jest przede wszystkim nie dopuścić do wypadku.

Nie tylko kierowca musi być gotowy do drogi

Podczas wakacyjnych wyjazdów samochody często pracują w trudniejszych niż zwykle warunkach. Są mocno obciążone bagażem, pokonują długie trasy, poruszają się w upale, gwałtownych ulewach i zwiększonym ruchu. Kierowcy podróżują po nieznanych drogach, czasem po wielu godzinach pracy albo po nieprzespanej nocy. W takich okolicznościach szczególnego znaczenia nabiera stan techniczny pojazdu i rozwiązania wspierające osobę za kierownicą.

Bezpieczeństwo czynne obejmuje wszystkie elementy pojazdu oraz układu człowiek–samochód, które pomagają zapobiec kolizji lub wypadkowi. Należą do niego zaawansowane systemy elektroniczne, hamulce, opony, zawieszenie, układ kierowniczy, oświetlenie, lusterka, wycieraczki czy klimatyzacja. Ta ostatnia nie służy wyłącznie komfortowi: podczas długiej podróży odpowiednia temperatura w kabinie może ograniczać zmęczenie oraz pomagać kierowcy zachować koncentrację.

- W motoryzacji dużo mówi się o coraz bardziej zaawansowanych technologiach, ale bezpieczeństwo nadal zaczyna się od podstaw. Nawet najlepszy system elektroniczny nie zastąpi sprawnych hamulców, dobrych opon i regularnego serwisowania pojazdu. Przed wakacyjną trasą warto poświęcić samochodowi trochę uwagi. To często kilkadziesiąt minut w warsztacie, które może mieć ogromne znaczenie podczas nagłego hamowania, gwałtownego manewru czy jazdy w intensywnym deszczu - mówi Tomasz Bęben, prezes zarządu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

ABS, ESP i inni niewidoczni pomocnicy

Jednym z najbardziej znanych elementów bezpieczeństwa czynnego jest ABS, który zapobiega blokowaniu kół podczas hamowania i pozwala kierowcy zachować możliwość sterowania pojazdem. Natomiast ESP pomaga utrzymać właściwy tor jazdy, na przykład podczas gwałtownego omijania przeszkody albo gdy samochód zaczyna tracić przyczepność na zakręcie. Kierowcę wspierają również systemy rozdziału siły hamowania, kontroli trakcji czy wspomagania hamowania awaryjnego.

W nowszych samochodach zakres elektronicznych pomocników jest znacznie szerszy. Aktywny tempomat może pomagać w zachowaniu odległości od poprzedzającego pojazdu, system monitorowania martwego pola ostrzega przed samochodem, którego nie widać w lusterku, a asystent pasa ruchu reaguje, gdy pojazd zaczyna niezamierzenie zjeżdżać z wyznaczonego toru. Coraz częściej samochody potrafią również ostrzec kierowcę przed ryzykiem kolizji, rozpoznać oznaki zmęczenia, a w krytycznej sytuacji rozpocząć hamowanie.

Komisja Europejska zalicza do najważniejszych rozwiązań bezpieczeństwa pojazdów między innymi ABS, elektroniczną kontrolę stabilności, systemy zapobiegania kolizjom, monitorowanie martwego pola, kontrolę pasa ruchu, inteligentne wspomaganie prędkości i systemy obserwujące zachowanie kierowcy. Ich zadaniem nie jest przejęcie odpowiedzialności za prowadzenie samochodu, lecz wsparcie człowieka w sytuacji, w której liczą się sekundy.

- Technologia może być bardzo dobrym drugim pilotem, ale nie może stać się wymówką dla brawury czy braku koncentracji. Systemy bezpieczeństwa mają wspierać kierowcę, a nie zwalniać go z obserwowania drogi. Podczas podróży szczególnie ważne są rozsądna prędkość, odpowiedni odstęp, regularne przerwy i gotowość do przerwania jazdy, kiedy pojawia się zmęczenie. Bezpieczeństwo drogowe zawsze jest wynikiem współpracy człowieka, sprawnego pojazdu, a także właściwie zaprojektowanego otoczenia drogi - podkreśla Dorota Olszewska, prezeska Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Kontrolka? Nie ignoruj

Systemy bezpieczeństwa zadziałają prawidłowo tylko wtedy, gdy sprawne są ich czujniki, kamery i współpracujące z nimi podzespoły. Zużyte opony, niesprawny układ hamulcowy, nieprawidłowa geometria zawieszenia albo zabrudzona kamera umieszczona przy przedniej szybie mogą ograniczyć skuteczność działania samochodowych asystentów.

Nie należy również ignorować kontrolek wyświetlających się na desce rozdzielczej. Komunikat o błędzie ABS, ESP, systemu monitorowania ciśnienia w oponach czy asystenta pasa ruchu nie zawsze oznacza, że samochód natychmiast odmówi dalszej jazdy. Informuje jednak, że rozwiązanie, na którego pomoc kierowca może liczyć w sytuacji awaryjnej, niekoniecznie będzie działało prawidłowo.

Przed kolejnym wakacyjnym wyjazdem warto skontrolować stan i ciśnienie opon, hamulce, oświetlenie, wycieraczki oraz poziom płynów eksploatacyjnych. W przypadku pojawienia się niepokojących dźwięków, drgań kierownicy, ściągania samochodu podczas hamowania albo kontrolek sygnalizujących usterkę najlepszym rozwiązaniem jest wizyta w profesjonalnym warsztacie.

Policyjna mapa wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym, aktualizowana podczas wakacji, przypomina, że za każdym zaznaczonym na niej punktem stoi ludzka tragedia. Policja zwraca uwagę, że do dramatycznych zdarzeń mogą prowadzić między innymi brawura, zignorowanie przepisów, senność oraz zmęczenie.

Nowoczesny samochód potrafi coraz skuteczniej ostrzegać, korygować błędy i wspierać kierowcę w krytycznym momencie. Nadal jednak najważniejszym elementem bezpieczeństwa czynnego pozostaje człowiek - wypoczęty, uważny, ale również świadomy możliwości, jak i ograniczeń swojego pojazdu.

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) to ponad 250 największych marek przemysłu i rynku części motoryzacyjnych, reprezentujących interesy przemysłu, handlu i usług o wartości blisko 140 mld złotych rocznie tworzących ponad 330 000 miejsc pracy. SDCM należy do największych organizacji europejskich takich jak: CLEPA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych) i FIGIEFA (Międzynarodowa Federacja Niezależnych Dystrybutorów Motoryzacyjnych).